Oni są najlepsi > Jaskra

 
 


Jaskra

Marcin Rogalski do dziś żałuje, że jaskra przeszkodziła mu w karierze sportowej. Pociesza się jednak niespełnionym na razie marzeniem wzięcia udziału w survival'u, który chętnie sam by zorganizował przy pomocy osób, w których nie wygasł jeszcze młodzieńczy zapał do przygody....?(nic mi nie przychodzi do głowy)?...Trenował sport wyczynowo, zajmując na mistrzostwach Polski czołowe pozycje. Kontynuacją tej pasji miały być studia na AWF-ie, ale nagle, jak grom z nieba, padł werdykt lekarzy: jaskra. I zakaz nadmiernego wysiłku, co było jednoznaczne z zakazem uprawiania wszelkiego sportu. - To był cios o tyle dotkliwszy, że poza sportem nie wyobrażałem sobie życia. Na szczeście jednak pociągało mnie również prawo i zamiast załamać się, "wskoczyłem" na studia prawnicze. Oczywiście, nie tak od razu i nie było to takie proste, jak dziś wspominam. Przed tym zdobyłem wykształcenie radiotechniczno-telewizyjne, ale szczerze mówiąc, zupełnie mnie to nie pociągało. Pierwszą pracę podjął w Pomorskim Banku Kredytowym i do dziś bardzo mile ją wspomina. Doświadczenia z działu reklamacji, gdzie zajmował się m.in. przekazami zagranicznymi, bardzo przydały się w kolejnych doświadczeniach zawodowych. Później przyszły inne prace, w tym prowadzenie własnej firmy. Wielokrotnie przy tym doświadczał przydatności języka angielskiego (posiada Certificate in Advanced English zdobyty w ramach University of Cambridge), którego biegła znajomość staje się często "wytrychem" do świata zachodniego biznesu.W ubiegłym roku zupełnie przypadkowo natknął się na Fundusz Mikro, jeden z programów Polsko - Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości, wspierający mikroprzedsiębiorczość w naszym kraju. Wówczas jeszcze FM nie miało swojego przedstawicielstwa w Szczecińskiem, poszukiwano więc osoby o odpowiednim wykształceniu, kto mógłby je utworzyć. Tak został kierownikiem oddziału, po kilku miesiącach szkoleń, sprawdzania przeszłości zawodowej i dokonań w zakresie biznesu. - Pożyczki z Funduszu Mikro przeznaczone są dla już działających małych firm prywatnych, które jednak ze względu na wielkość bądź potrzebę uzyskania niewielkich kwot, nie mogą liczyć na kredyt bankowy. Wprawdzie nie są to duże kwoty, ale i też szybkość ich udzielania jest nieporównywalnie krótsza, niż w jakimkolwiek banku. Najciekawszą, jak się wydaje, ofertą funduszu są pożyczki grupowe o stałym oprocentowaniu, z których korzysta już dziś ponad 90 proc. pożyczkobiorców. Przez kilka miesięcy szczeciński oddział Funduszu, który bardzo szybko rozrósł się, przeprowadził ponad 300 rozmów z zainteresowanymi mikropożyczkami. Wolnego czasu nie ma tak dużo, jak by sobie tego życzył, ale nie narzeka. Znajduje zawsze wolne chwile na śpiewanie w chórze "Vocalis", którego jest członkiem od 5 lat. Przed tym udzielał się w chórze Uniwersytetu Szczecińskiego, przez co - śmieje się - nie czuje chuci na zwiedzanie świata, bo śpiewając już to uczynił. Kocha przyrodę, tę dziką i nie naznaczoną piętnem cywilizacji. Uwielbia wyprawy do najbardziej dzikich odstępów, ale - wzdycha - tych w Polsce niemal że już nie ma. Marzy o survival'u, o prawdziwie "męskiej" wyprawie w nieznane, ot, chociażby śladami Tomka Wilmowskiego przez tajgę do Murmańska.- Kiedyś ją zorganizuję - obiecuje - Tylko znajdę kilku takich samych zapaleńców i - dodaje półżartem - kilku sponsorów.mdr

 

 

Stargardzki szczyt gospodarczy